Dość znaczny odsetek dzieci przejawia stosunkowo wcześnie, bo nawet przed 3 rokiem życia, zdolność rozpoznawania liter i składania z nich słów. Jest to przeważnie uwarunkowane wrodzonymi czynnikami, umożliwiającymi dziecku dość swobodne operowanie spostrzeganymi wzorami graficznymi. Najczęściej zainteresowanie dziecka układami liter jest spontaniczne, przebiega bez udziału osób dorosłych i wtedy należy je uznać za coś pozytywnego. W żadnym razie nie jest wskazane nakłanianie małego dziecka do uczenia sią znaków graficznych i czytania. Jest to tak samo błędne, jak wszelki przymus stosowany w tym wieku. Funkcja czytania nabywana w sposób naturalny, samorzutnie, daje dziecku prawdziwą radość odkrywania nowych treści. Dlatego specjalne hamowanie tych tendencji z obawy, by dziecko nie opanowało przedwcześnie umiejętności, których ma nauczyć szkoła -jest niesłuszne. Zresztą nawet wbrew interwencjom rodziców proces opanowywania czytania przebiega spontanicznie, a okazji ku temu dostarcza telewizja, reklamy uliczne lub przypadkowo wzięta przez dziecko do ręki gazeta.
Zdaniem specjalistów zajmujących się tą problematyką wczesne opanowanie czytania nie przeszkadza w nauce szkolnej, a odwrotnie - pomaga uniknąć tak częstych w pierwszych latach szkoły niepowodzeń.
W niektórych przedszkolach amerykańskich wprowadzono tytułem eksperymentu specjalne urządzenia elektroniczne połączone z maszyną do pisania, które służą do całkiem samodzielnej nauki czytania. Okazało się, że zainteresowanie dzieci zostawionych z tym „ automatycznym nauczycielem" jest bardzo duże i szybko przyswajają sobie umiejętność czytania, a nawet pisania na maszynie. Aby atrakcyjność urządzenia nie zmniejszała się, okres, w jakim dzieci mogły z niego korzystać, nie przekraczał pół godziny. Uderzając w klawisze maszyny dziecko mogło słyszeć dźwięk odpowiadający określonej literze i dowolną liczbę razy to powtarzać. Po niedługim czasie 3-i 4-letnie dzieci zdolne były nie tylko do samodzielnego czytania, ale same pisały i układały nawet własne gazetki przedszkolne z wierszykami. Urządzenia te, ze względu na ich duże koszty, nie weszły do powszechnego użytku, ale doświadczenia uzyskane z ich zastosowania dały wiele cennych wskazań pedagogicznych.
Dziecko uczy się łatwiej, szybciej i chętniej wówczas, gdy samo steruje tym procesem. Samo odkrywanie właściwych rozwiązań dostarcza mu więcej zadowolenia niż wszelkie nagradzanie pochwałami i dobrymi stopniami.
Przymus zewnętrzny stosowany w wychowaniu jest przeciwwskazany, jeśli chce się, by dziecko nabrało chęci do wykonywania jakiejś celowej czynności lub uczyło się. Efekt końcowy działania, do jakiego dziecko dochodzi samodzielnie lub z niewielką pomocą osób dorosłych, pobudza je do podejmowania wysiłku. Tę spontaniczną chęć do uczenia się wszystkiego co nowe, występującą już w 3 roku życia, należy u dziecka podtrzymywać, dostarczając mu odpowiednich okazji. Środowiskiem, które powinno stworzyć dziecku możliwość zaspokajania spontanicznie ujawniającej się potrzeby poznawania, jest dom rodzinny, a następnie przedszkole.
Pozostawiając dziecku całkowitą swobodę w tym, czy chce, czy też nie chce się uczyć czytania jeszcze przed pójściem do szkoły, należy je wnikliwie obserwować.
Analogicznie, jak ma to miejsce ze zdolnościami rysunkowymi, jedne dzieci przejawiają pod tym względem wybitne zdolności, a inne nie. Tym jednak, które wyróżniają się chęcią i dobrymi rezultatami, należy zapewnić odpowiednią pomoc. Odsetek dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej, które mają poważne trudności w czytaniu i pisaniu mógłby być mniejszy, gdyby wcześniej zadbano o odpowiednie przygotowanie do nauczenia się tych umiejętności. W niektórych szwajcarskich przedszkolach prowadzi się specjalne ćwiczenia ruchowe i spostrzeżeniowe mające właśnie na celu zapobieganie późniejszym trudnościom tego typu w pierwszych klasach szkoły
W sklepach z zabawkami można dostać wiele rozmaitego rodzaju alfabetów do układania z poszczególnych liter całych słów i krótkich zdań. Są też klocki w formie sześcianów z umieszczonymi na każdym z boków literami. Dziecko może układać z nich dowolne słowa, z początku z pomocą ojca lub matki, a potem samo. Aby ułatwić mu odczytywanie całych słów, w początkowym okresie zdobywania tej umiejętności wskazane jest wykorzystanie kilku wzorów o dużym formacie (np. 10x18 cm) z gotowymi napisami. Mogą to być wycięte z arkusza białego papieru (brystolu) kartki, na których umieszczone są najłatwiejsze słowa, np. mama, tata, piłka, lampa itp. Gra, jaką można zorganizować, będzie polegać na układaniu przez dziecko tych napisów obok osób lub przedmiotów, do jakich się one odnoszą. Stopniowo zadania mogą być bardziej skomplikowane i odnosić się do pewnych czynności, np. lala stoi, misio leży. W formie zabawy dziecko może w ten sposób odczytywać polecenia dawane przez rodziców lub samo układać z osobnych liter krótkie zdania będące pytaniami skierowanymi do rodziców.
Stopniowo możemy w ten sposób zapoznawać dziecko z obrazem napisów odnoszących się do najczęściej spotykanych przedmiotów w życiu codziennym i nazw części ciała oraz imion. Potem dopiero można przejść do prostych zdań. Jest to metoda globalna, która nie wyklucza w dalszym etapie analizowania przez dziecko napisanego słowa i rozpoznawania każdej z liter osobno.
Ćwiczeniami ułatwiającymi te dość skomplikowane czynności mogą być zajęcia ruchowe połączone z poznawaniem kierunków, np. dziecko trzyma małą piłkę w obu rękach i na polecenie podnosi ją ku górze, opuszcza w dół, wysuwa w bok, do tyłu. Następnie uczy się w ten sam sposób rozpoznawać strony ciała - prawą i lewą. Jest to bardzo ważna umiejętność warunkująca poprawne czytanie i pisanie. Niektóre dzieci jeszcze w wieku lat 7 nie są w stanie rozpoznać, która ręka jest prawa, a która lewa, a zdarzają się i takie, którym to sprawia trudność nawet w wieku lat kilkunastu. Zależy to od wrodzonych i ukształtowanych we wczesnym dzieciństwie układów struktur mózgowych odpowiedzialnych za orientację w schemacie naszego ciała. Te osoby, które w jednakowym stopniu opanowały zdolność posługiwania się prawą i lewą ręką, albo są zdecydowanie leworęczne, często miały w początkach nauki szkolnej trudności w pisaniu lub czytaniu. w przypadku tzw. oburęczności pewne ćwiczenia mające na celu usprawnienie ręki prawej są wskazane.
Zajęcia, które należy prowadzić ze wszystkimi dziećmi, aby je przyzwyczaić do właściwego rozpoznawania stron podczas późniejszej nauki czytania i pisania, można i trzeba zaczynać już w okresie przedszkolnym. Służyć do tego mogą zajęcia ruchowe rozwijające sprawność w zakresie spostrzegania i koordynacji. Do nich należą w pierwszym rzędzie zabawy z piłką ćwiczące szybkość i precyzję ruchów, zmysł równowagi i orientację w przestrzeni. Trzyletnie dziecko może także w zależności od indywidualnych uzdolnień próbować pod kontrolą dorosłych jazdy na rowerze lub hulajnodze, a następnie w wieku 4 lub 5 lat jazdy na wrotkach. W zimie doskonałym ćwiczeniem usprawniającym zmysł równowagi jest jazda na łyżwach. Jeśli w pobliżu miejsca zamieszkania zorganizowane są wydzielone przestrzenie do zabaw dziecięcych, wyposażone w niezbędne urządzenia, dobrze jest umożliwić dziecku korzystanie z nich. Huśtawki, zjeżdżalnie i rozmaite inne akcesoria uczą zręczności, ćwiczą siłę i odwagę, pod warunkiem że są dostosowane do wieku dziecka.
Czteroletnie dziecko korzystając z tych udogodnień może doskonale samo się bawić bez ciągłych interwencji osób dorosłych. Kontakty z rówieśnikami są dla niego znacznie bardziej atrakcyjne niż zabawa, w którą autorytatywnie i ograniczając swobodę dziecka włączają się dorośli.
Dziecko obeznane z podstawowymi pojęciami kierunku i mające niezłą orientację w zakresie stosunków przestrzennych (góra, dół, z tyłu, z przodu, z boku, przed, za, obok itp.) będzie łatwiej sobie dawało radę w szkole. Jeśli nie zdradza ono chęci do poznawania liter, czytania i nie robi widocznych postępów, lepiej jest zostawić je w spokoju, ale ćwiczenia ruchowe i spostrzeżeniowe trzeba mu zapewnić. Szczególnie godne zalecenia są w tych przypadkach ćwiczenia przygotowujące do zajęć szkolnych połączone z obserwacją uzyskiwanych rezultatów. Mogą to być przerysowywania przez dziecko pewnych prostych wzorów (np. figury geometryczne - koło, trójkąt, kwadrat), rozwiązywanie łatwych łamigłówek i układanek, loteryjki i inne gry.
Nie bez znaczenia dla późniejszej nauki jest wczesne opanowanie takich pojęć matematycznych, jak: większy, mniejszy, równy. Nawet w codziennych rozmowach z dziećmi rodzice mogą specjalnie posługiwać się tymi pojęciami i poglądowo je wyjaśniać, aby w ten sposób, w sytuacjach naturalnych zaznajamiać z ich znaczeniem. Już dziecko w wieku przedszkolnym, zanim opanuje objęte programem nauczania zasady wnioskowania matematycznego, jest w stanie przyswoić sobie, że coś jest dwa lub trzy razy mniejsze od czegoś, albo też że jakaś całość została podzielona na cztery lub więcej części. Ten rodzaj wprawiania się do późniejszego myślenia matematycznego może być doskonale połączony z zabawą i grą, w której dziecko może uczestniczyć wspólnie z rodzicami lub starszym rodzeństwem.



Wszelkie prawa zastrzeżone Będę Mamą