Już roczne dziecko obserwując dorosłych lub starsze rodzeństwo piszące lub rysujące coś domaga się dania mu ołówka do ręki. To zainteresowanie czynnością rysowania dowodzi, że dziecko jest w stanie naśladując dorosłego wykonać ołówkiem na papierze nieskoordynowane ruchy. Jest to tzw. bazgranie. Ołówek tak jak patyk trzymany jest całą dłonią, a wszelkie próby nakłonienia dziecka do ujęcia go poprawnie zawodzą, bo jest do tego jeszcze niedojrzałe. W wieku 2 lat zdarza się, że po zademonstrowaniu dziecku, w jaki sposób rysuje się prostą kreskę, potrafi ono ją odtworzyć. Występuje już u niego zdolność kierowania swymi ruchami przy rysowaniu, choć sprawia mu to wielki wysiłek. Można zaobserwować, że całe ciało bierze udział w wykonywaniu tej prostej skądinąd czynności. Zainteresowania dziecka są pod tym względem krótkotrwałe i w żadnym wypadku nie należy nakłaniać go do kontynuowania tych czynności, jeśli samo tego nie chce.
Zdarzają się pomiędzy dziećmi dość wyraźne różnice w stopniu opanowania zdolności posługiwania się ołówkiem. Niektóre już w wieku 2 lat potrafią same narysować postać zbliżoną do człowieka, a inne mając nawet 4 lata nie są w stanie tego dokonać. Rytm rozwoju zdolności rysunkowych przebiega w sposób dość nierównomierny i nie należy się niepokoić tym, że dziecko nie ma opanowanej tej umiejętności. Natomiast warto uczynić wszystko, aby zapewnić mu swobodę ekspresji i wyćwiczyć śmiałość wyrażania swych myśli i dążeń twórczych. Dobrą okazję ku temu stanowi zorganizowanie dla dziecka możliwości mazania palcami po odpowiednio przygotowanej płycie szklanej lub plastykowej. Mogą to być łatwo ścierające się kolorowe farby wodne lub półpłynne kolorowe papki sporządzone z różnych nieszkodliwych substancji. Aby dziecko nie zabrudziło ubranka, należy przygotować mu fartuch. Płyta, na której ma dziecko namalować to, co zechce, w najbardziej dowolny sposób, powinna dawać się łatwo ścierać, aby umożliwić mu częste ponawianie tych prób. Zajęcia te z jednej strony rozwijają zdolność ekspresji twórczej, związanej z rysowaniem i malowaniem, z drugiej - dostarczają dziecku przyjemnych doznań emocjonalnych i rozładowują ewentualne napięcia nerwowe. Ruchy palców i całej ręki wykonywane podczas tej czynności ćwiczą zdolność koordynacji wzrokowo-ruchowej tak potrzebnej w przyszłych zajęciach szkolnych. znaczenie ma pod tym wzglądem przykład innych dzieci, rysujących jednocześnie pod kierunkiem wychowawczyni, która zaleca im do przedstawienia jakiś określony temat. Wykonane przez dzieci wytwory plastyczne bywają później eksponowane na ścianach, co dostarcza dzieciom prawdziwej radości. Warto to stosować także i w domu, bo dzięki temu dziecko będzie przekonane, że docenia się włożony przez nie trud i dobre chęci.
W opanowaniu trudnych ruchów ręki przy rysowaniu pomaga dziecku mała tablica do rysowania kredą, którą można dostać w sklepie z zabawkami. Zanim dziecko opanuje sprawność posługiwania się ołówkiem, może z powodzeniem ćwiczyć się w tych ruchach, których wymaga pisanie kredą. Są one łatwiejsze, bo nie wymagają wielkiej precyzji i pozwalają na operowanie większą przestrzenią. Pudełko z piaskiem (o którym była już mowa) może też oddać znakomite usługi przy opanowywaniu przez dziecko tej umiejętności.
Oprócz rysowania, godne polecenia jest lepienie z plasteliny, które w przedszkolu stanowi jedno z częstszych zajęć. Niektóre dzieci mimo widocznych chęci z ich strony nie uzyskują w zakresie tych umiejętności wyraźnych postępów. Na przeszkodzie stają tu trudności, jakie mają one z drobnymi ruchami manualnymi. Może być to spowodowane opóźnieniem dojrzałości pewnych dróg nerwowych, które z wiekiem się wyrówna. Zdarza się też, że pod tym względem dziecko nigdy nie osiągnie przeciętnego poziomu swych rówieśników. Nie należy się tym niepokoić, bo tak się najczęściej zdarza, że brak zdolności w jednym kierunku bywa u dziecka kompensowany lepszym rozwojem innych sprawności. Dziecko, które w zakresie majsterkowania lub rysowania pozostaje w tyle za rówieśnikami, może wybijać się zdolnościami zapamiętywania wierszyków, dobrym opanowaniem myślenia matematycznego itp. Do tej samej grupy zajęć rozwijających poczucie estetyczne i koordynację wzrokowo-ruchową należy przyklejanie do papieru wyciętych uprzednio przez dziecko różnokolorowych konturów. Rodzice mogą zaopatrzyć się wniezbędne pomoce do tych prac w sklepach z materiałami piśmiennymi. Dziewczynki w tym wieku chętnie uczą się ubierania lalek i pomagają podczas szycia dla nich ubranek. Z różnego kształtu i koloru koralików mogą robić naszyjniki.
Dla chłopców odpowiedniejsze i bardziej interesujące są te zajęcia, które wymagają użycia większej siły, zaangażowania pewnych zdolności konstrukcyjnych i mają charakter mechaniczny. Już w tym wieku można pod stałą kontrolą osoby prowadzącej zajęcia zachęcać dziecko do modelowania, montowania pewnych prostych konstrukcji mechanicznych, posługiwania się specjalnymi dla dzieci narzędziami. Istnieją osobne zestawy pomocy ułatwiających te ćwiczenia, o nazwie „Mały stolarz" lub „Mały mechanik''. Zainteresowania chłopców 3- i 4 -letnich motoryzacją mogą być wykorzystane do rozwijania czynności manipulacyjnych i zdolności wnioskowania mechanicznego.
Dzięki stałemu kontaktowi z przedszkolem rodzice mogą się zorientować, czy ich dziecko wykazuje zdolności do tego lub innego typu zajęć, albo czy przejawia opóźnienia w stosunku do grupy, w jakiej się znajduje. Dowiedziawszy się o ewentualnych brakach można w domu zorganizować przez kilka minut dziennie, w formie zabawy, ćwiczenia ułatwiające opanowanie pewnych ważnych dla późniejszego życia umiejętności. Może to być rip. ćwiczenie polegające na prowadzeniu kreski ołówkiem pomiędzy dwiema narysowanymi przez osobę dorosłą kreskami tworzącymi kręty tor, aby nie dotykała ona żadnej z linii bocznych tworzących tor. Dla lepszego odróżnienia dziecko może rysować swoją kreskę kolorową kredką. Aby to zajęcie uatrakcyjnić, za każdy błąd można stawiać punkt ujemny, a brak ujemnych punktów w całym zadaniu nagradzać, np. cukierkiem.
Innym zajęciem, które ma także duże znaczenie dla opanowania zdolności rysunkowych, jest zamalowywanie kredkami konturów w specjalnie do tego celu przeznaczonych książeczkach. Po zakończeniu tego typu zadania, dziecko pod kontrolą osoby dorosłej lub kogoś ze starszego rodzeństwa może wycinać zamalowane kontury. Zajęcia te nie powinny być dla dziecka nużące i nieatrakcyjne, dlatego trzeba je urozmaicać i przerywać wtedy, gdy chęć uczestniczenia w nich u dziecka wygasa.
Dla lepszego opanowania przez dziecko drobnych ruchów precyzyjnych można stosować rozmaite ćwiczenia. Jednym z nich może być nawlekanie koralików na drucik, a jeśli dysponuje się różnymi ich kształtami lub kolorami, to dobrze jest nauczyć dziecko postępowania z zachowaniem określonego porządku. (Na przykład najpierw dwa białe, a później czerwony, a po ustaleniu jednego typu kolejności zmieniać porządek.) Dziecko w ten sposób zapoznaje się jednocześnie z podstawowymi pojęciami liczbowymi i przyzwyczai się do korzystania z liczydeł. Już w tym wieku warto zapoznawać dziecko z podstawowymi pojęciami ciągów liczbowych i serii.
Niezależnie od zdobywania opisywanych wyżej umiejętności wyłania się potrzeba rozwijania u dziecka zdolności kojarzenia podobieństw, wykrywania różnic między rzeczami i tworzenia pojęć przynależności do pewnych kategorii. Istnieje wiele zabawek i gier dziecięcych, z którymi wiąże się konieczność posługiwania się ściśle określonymi regułami myślenia. Warto udostępnić je dziecku i wspólnie z nim uczestniczyć w ich rozwiązywaniu. Starsze dzieci, w wieku 5 i 6 lat, przeważnie po zapoznaniu się z zasadami postępowania w tych sytuacjach, same, bez udziału dorosłych, spędzają czas nad nimi i łączą rozrywkę z ćwiczeniem w myśleniu. Dziecko 3- i 4-letnie wymaga jednak pomocy osoby dorosłej, która by zechciała wprowadzić je i nauczyć właściwych kroków. Do najprostszych zabaw i gier tego typu należą układanki i łamigłówki, które ćwiczą spostrzegawczość i myślenie.
Niekiedy dostatecznie skomplikowanym zajęciem dla dzieci będzie wyszukiwanie i składanie razem dwóch połówek jakiegoś obrazka. Rodzice mogą bardzo łatwo sami dostarczyć dziecku tego rodzaju pomoce, które dla 3-letniego dziecka będą stanowić wstęp do dalszych, trudniejszych zadań. Wystarczy powycinać z którejś książki z obrazkami lub z pisma dziecięcego te obrazki (kolorowe), które nie zawierają wielu szczegółów, a następnie poprzecinać je na połowę. Ze zbioru tych obrazków dziecko będzie chętnie wybierało odpowiadające sobie pary i zestawiało je w jedną całość. Starsze dziecko potrafi już z kilku klocków zawierających przyklejone obrazki ułożyć w sposób właściwy całość. Stopień trudności tych zadań trzeba sprawdzać doświadczalnie, bo często się okazuje, że sami rodzice nie wiedzą, do czego ich dziecko jest zdolne, jeśli chodzi o rozwiązywanie tego typu problemów.
W zakresie czynności związanych z samoobsługą obserwuje się u dziecka już od najwcześniejszego okresu dążenie do samodzielności. Dopomóc w tym powinni rodzice umożliwiając dziecku zapoznanie się z właściwymi ruchami podczas ubierania, mycia i jedzenia. Kilkumiesięczne niemowlę często chwyta rączką za butelkę lub łyżkę, którą je matka karmi. Jest to wyraz jego zainteresowania znanymi mu rzeczami, z których także chce zrobić użytek. Każde dziecko przechodzi w swym życiu okres, kiedy zdecydowanie odrzuca pomoc rodziców w jakiejś czynności, mimo że nie jest jeszcze dojrzałe do tego, by ją wykonywać samodzielnie. Jest to jednak sygnał, że należy mu zezwolić na podejmowanie własnych prób. Aby opanować umiejętność posługiwania się przedmiotami codziennego użytku, dziecko z początku bawi się nimi. Jest to okazja do zapoznania się z możliwościami poruszania przedmiotem, z jego kształtem i ciężarem. W ten sposób dziecko bawi się łyżką, stara się nią uderzać o stół, zanim zacznie jej używać, to samo potem czyni z ołówkiem i innymi przedmiotami. Ludzie dorośli nie zdają sobie w pełni sprawy ze stopnia trudności, jakie dziecko 2- czy 3-letnie musi pokonać, by właściwie posługiwać się nakryciem stołowym, prawidłowo zapiąć guzik czy włożyć skarpetkę.
Przeprowadzane w tej dziedzinie przez psychologów specjalne badania wykazały, że między 3 a 4 rokiem życia istnieją duże różnice, jeśli chodzi o samodzielne obsługiwanie się dziecka podczas ubierania i jedzenia. Z obserwacji dotyczących grup dzieci przedszkolnych w tym wieku* wynika, że w 3 roku życia poprawnie posługiwało się łyżką 78%, a w 4 roku życia aż 91%. Nakładać skarpetkę w sposób samodzielny w grupie dzieci 3-letnich potrafiło 14%, a w grupie 4-letnich już 48%. Jeśli chodzi o umiejętność zapinania guzików, to w grupie 3-latków opanowało ją 11%, a w grupie 4-latków 32%. Podobnie szybki rozwój tych umiejętności odbywa się między 2 a 3 rokiem życia, a więc w okresie, kiedy dziecko jeszcze nie korzysta z wychowania przedszkolnego. Do zadań rodziców należy zatem rozwijanie budzących się w dziecku tendencji do samodzielności, nawet jeśli by się to łączyło ze stratą ich czasu.
Zdobywając coraz to bardziej skomplikowane umiejętności, dziecko robi odkrycia, z którymi wiążą się pewne kłopoty dla rodziców. Chodzi o nierozłącznie z tym związane ryzyko zniszczenia różnych rzeczy. Ciągłe zabranianie dziecku ruszania czegokolwiek może zahamować jego tendencje poznawcze. Ale nie można przecież dopuszczać do niszczenia cennych przedmiotów. Najlepszym wyjściem z tej sytuacji jest dostarczenie dziecku bezwartościowych, a zarazem bezpiecznych dla niego rzeczy, na których może eksperymentować i robić odkrycia. Mogą to być bezużyteczne części rozmaitych mechanizmów, które może dziecko demontować znajdując w tym dużą przyjemność. Dziecko przejawia także swoisty pęd do niszczenia, które samo w sobie stanowi dla niego przyjemność. Można to doskonale zaobserwować podczas burzenia mozolnie wzniesionych konstrukcji z klocków lub zamazywania z trudem narysowanego obrazka. Jeśli te zapędy niszczycielskie rozciągną się na meble, urządzenia domowe itp., to ostra interwencja ze strony rodziców jest konieczna.



Wszelkie prawa zastrzeżone Będę Mamą