Dziecko uczy się przez naśladownictwo i jeśli ma liczne wzory, łatwiej i szybciej przyswaja sobie czynności ruchowe. W wieku 4 i 5 miesięcy, gdy potrafi już samodzielnie siedzieć w łóżku lub na podłodze, rozszerza się znacznie jego pole widzenia, a jednocześnie wzbogaca się poprzez doświadczenie zdobywane dzięki chwytaniu i wypuszczaniu przedmiotów. W tego typu czynności, która dla osób dorosłych może wydawać się monotonna i nużąca, dziecko znajduje wielką przyjemność i powtarza ją wielokrotnie. Podnoszony i na nowo rzucany na podłogę klocek dostarcza dziecku ciekawych dla niego wrażeń, bo zyskuje ono informację o tym, że klocek jest twardy, że upada, gdy się go, wypuści, że przy upadku wydaje dźwięk. Podobnym zainteresowaniem dziecko obdarzało wcześniej swoje kończyny, którymi wymachiwało, podnosiło je do ust i przypatrywało się im. Zyskało dzięki temu wrażenia dotykowe, bólu, a przede wszystkim zorientowało się, na razie w sposób jeszcze prymitywny, w możliwości utrzymywania rąk i nóg w określonych pozycjach. Teraz, gdy potrafi już siedzieć, ręce i nogi zaczynają spełniać funkcje „użytkowe", pomagając w przybliżaniu się do przedmiotów i chwytaniu ich. Obserwuje z przyjemnością rzucany przez siebie przedmiot, a nawet, gdy skryje się on przed jego wzrokiem - usiłuje go znaleźć.
Rozwój ruchowy i zdolność spostrzegania rozwijają się w tym okresie szybko i nawzajem się wspomagają. W wieku 9 miesięcy dziecko potrafi już chwytać dobrze przedmiot palcem wskazującym i kciukiem i podnosząc np. ciastko do ust skutecznie śledzi swoje ruchy, aby nie upuścić nic na podłogę. W wieku 12 miesięcy najczęściej już potrafi chodzić i wtedy otwierają się przed dzieckiem nowe możliwości i doznania.
Jednym z zasadniczych zadań rodziców mających na celu rozwinięcie i usprawnienie zdolności ruchowych jest stworzenie okazji do różnorodnych zabaw. Jedną z nich może być np. chowanie i potem znajdowanie wspólnie z dzieckiem schowanych przedmiotów. Ukrywa się je pod kocem, pod pudełkiem i w różnych łatwo dostępnych dla dziecka miejscach. Radość przeżywana z powodu odnalezienia zguby zaspokaja potrzebę posiadania i pobudza wyobraźnię. Zabawa powinna być urozmaicona, a stopień trudności poszczególnych ruchów i odnajdywania przedmiotów dostosowane do wieku dziecka. Dzięki tej zabawie, podczas której rodzice współdziałają z dzieckiem, powstają pierwsze pojęcia zabawowego kontaktu z innymi osobami.
Istnieje wiele rodzajów zabawek, które mogą odegrać pozytywną rolę w rozwijaniu sprawności ruchowej i spostrzegania u dziecka. Z każdym rokiem liczba tych pomocy wychowawczych zwiększa się, a ich dobór i produkcja są realizowane w oparciu o wytyczne podane przez psychologów. Zabawka powinna oddziaływać jednocześnie na rozwój ruchów manipulacyjnych, na sferę wzrokową i dotyk, być bezpieczna, a przy tym atrakcyjna. Coraz powszechniej są wprowadzane do produkcji zabawek masy plastyczne, istnieje więc możliwość stałego mycia ich. Wiele z nich, jak kubki o wzrastającej wielkości, piramidka, klocki, dają możliwość wykonywania przez dziecko uporządkowanych ruchów celowych, zmieniających strukturę i konfigurację elementów.
Do 5 miesiąca życia przeżyciami pobudzającymi do ruchu jest niewygodne ułożenie, zmoczona pieluszka, głód. Ciekawość nowego otoczenia i głód wrażeń inspirują większość ruchów i dążeń dziecka. Zabawkami najodpowiedniejszymi wówczas byłyby tzw. mobile, tzn. kolorowe, kręcące się plastikowe kule pozostające w zasięgu wzroku i ręki dziecka. Poza tym kolorowe klocki, piłeczki wydające przy poruszaniu dźwięk, różnego typu grzechotki.
Dla dziecka w wieku od 5 do 9 miesięcy, które potrafi już siedzieć i raczkować, pożądane są zabawki, które wiążą się ze zmianą postawy ciała. Do tego zestawu zabawek należeć będą różnego rodzaju piłki i kule plastikowe toczące się po podłodze, kolorowe klocki drewniane i plastkowe, lalki i misie, które dziecko przewraca, układa, znajdując zadowolenie w dokonywaniu zmian w odniesieniu do otaczających je przedmiotów.
Umysł dziecka w tym okresie zdolny jest już do dłuższego przechowywania odebranych wrażeń, tworzą się pierwsze formy uczenia się i w zakresie początków mowy dziecko zdobywa pewne stałe sposoby porozumiewania się. Już dość długo jest ono w stanie zajmować się jednym przedmiotem. Naśladując obserwowane u dorosłych ruchy, jeszcze w sposób niezdarny usiłuje je powtarzać znajdując w tym przyjemność. Świadczą o tym wytrwałość i reakcje głosowe związane z satysfakcją przez nie doznawaną. Zajmowanie się dzieckiem przez rodziców i wychowawców wymaga zespolenia różnorodnych form oddziaływania. Dziecko bowiem w trzecim kwartale życia reaguje już w sposób wybiórczy na mowę, bezbłędnie odróżnia w niej aprobatę od dezaprobaty, staje się bardzo wrażliwe na otaczający je klimat emocjonalny.
Istnieje wiele rodzajów zajęć gimnastycznych przeznaczonych dla niemowląt w tym wieku. Należy je także traktować jako czynności zabawowe, dostarczające przyjemnych wrażeń. Chodzi w tych ćwiczeniach o rozwijanie zdolności manipulacyjnych, o swobodne przekręcanie się z pozycji na plecach do pozycji na brzuchu i odwrotnie. Mają one również na celu opanowanie (lecz nie przyspieszanie) właściwych dla tego wieku zdolności lokomocyjnych (raczkowanie, przekręcanie się) oraz ułatwienie procesów trawiennych, pod wpływem ruchów całego ciała.
W tym czasie uczy się dziecko jeść i pić z łyżeczki, co stanowi niemały dla niego problem, wymaga wielu, nie zawsze uwieńczonych powodzeniem, prób. Niektórzy z rodziców szybko zrażają się własnymi niepowodzeniami podczas uczenia dziecka nowych sposobów przyjmowania pokarmu. Ci sami rodzice w kilka miesięcy później nie znajdują cierpliwości do tego, by dziecko stopniowo opanowywało trudną sztukę samodzielnego posługiwania się łyżeczką. Zrażając się tym, że dziecko się brudzi, rozlewa pokarmy na podłogę, matki często wolą same je karmić, zyskując przez to znacznie na czasie. Jest to jednak duży błąd wychowawczy, niekiedy powodujący nawet poważniejsze kłopoty z jedzeniem. Dziecko w tych nieporadnych, ale samodzielnych próbach ma okazję do podkreślenia swej niezależności, i to sprawia mu dużą przyjemność. Jedzenie dostarcza momentów takich samych jak zabawa, bo uczy bardziej skomplikowanych ruchów manipulacyjnych, ćwiczy koordynację oka i ręki. Przy okazji dziecko poznaje dotykiem i za pomocą narzędzia, jakim jest łyżka, konsystencję pokarmów. Uczy się wykonywania ruchów celowych, panowania nad ich tempem i kierunkiem. Na pewno trwa to dość długo i jest męczące przede wszystkim dla rodziców, ale kryje w sobie duże korzyści praktyczne. Rodzice mogą wiele zdziałać dla usamodzielnienia się dziecka pod tym względem, jeśli umożliwią mu swobodne, choć nieporadne posługiwanie się łyżką wraz ze wszystkimi ujemnymi dla nich konsekwencjami, w postaci zabrudzenia stołu i ubranka dziecka.
W późniejszym okresie, w wieku 2 lat, podobna będzie sytuacja z ubieraniem się. Wtedy też rodzice będą świadkami przedłużających się i często nieskutecznych prób samodzielności. Nie należy w nich przeszkadzać, a jeśli już zdecydujemy się pomóc dziecku, to powinna być to pomoc częściowa, umożliwiająca „odkrywanie" dzięki własnej aktywności wszystkich praw i właściwych rozwiązań.
Aby zabawki spełniały swój cel, nie wystarczy po prostu dać je dziecku i zostawić dziecko z nimi. Rodzice chcąc uzyskać właściwe efekty, sami muszą podsuwać pomysły ich właściwego wykorzystania, co może wydawać się im niepotrzebne, bo przecież dziecko samo dochodzi do prawidłowych rozwiązań. Jest to na pewno słuszne w odniesieniu do starszych dzieci, ale niemowlęta wymagają inicjowania zabawy i kierowania ich uwagi na istotne momenty. Dziecko w tym okresie niema jeszcze własnych pomysłów w posługiwaniu się dostarczanymi zabawkami. Używa ich mniej więcej w jednakowy sposób, rzucając je na podłogę, uderzając np. dwoma klockami o siebie, wkłada je i wyjmuje z pudełka. Dużą przyjemność znajduje w obserwowaniu ruchów, jakie nadaje tym przedmiotom, przysłuchuje się także dźwiękom od nich pochodzącym. Ze względu na to, że już wielokrotnie zetknęło się z zakazami ze strony dorosłych, przy niektórych swych czynnościach spogląda na osoby z otoczenia, czy odnoszą się one z aprobatą do niego. Jeśli spotyka się z zachętą, a nawet podziwianiem swych czynności, co już potrafi w pewnym stopniu wyczuć, tym śmielej się zachowuje. Dzieci pozbawione tego - niezbędnego dla ich rozwoju -zainteresowania i zachęty rzadziej przejawiają swą aktywność i wolniej opanowują poszczególne funkcje zabawowe.
Rozwój ruchowy i zdolność spostrzegania rozwijają się w tym okresie szybko i nawzajem się wspomagają. W wieku 9 miesięcy dziecko potrafi już chwytać dobrze przedmiot palcem wskazującym i kciukiem i podnosząc np. ciastko do ust skutecznie śledzi swoje ruchy, aby nie upuścić nic na podłogę. W wieku 12 miesięcy najczęściej już potrafi chodzić i wtedy otwierają się przed dzieckiem nowe możliwości i doznania.
Jednym z zasadniczych zadań rodziców mających na celu rozwinięcie i usprawnienie zdolności ruchowych jest stworzenie okazji do różnorodnych zabaw. Jedną z nich może być np. chowanie i potem znajdowanie wspólnie z dzieckiem schowanych przedmiotów. Ukrywa się je pod kocem, pod pudełkiem i w różnych łatwo dostępnych dla dziecka miejscach. Radość przeżywana z powodu odnalezienia zguby zaspokaja potrzebę posiadania i pobudza wyobraźnię. Zabawa powinna być urozmaicona, a stopień trudności poszczególnych ruchów i odnajdywania przedmiotów dostosowane do wieku dziecka. Dzięki tej zabawie, podczas której rodzice współdziałają z dzieckiem, powstają pierwsze pojęcia zabawowego kontaktu z innymi osobami.
Istnieje wiele rodzajów zabawek, które mogą odegrać pozytywną rolę w rozwijaniu sprawności ruchowej i spostrzegania u dziecka. Z każdym rokiem liczba tych pomocy wychowawczych zwiększa się, a ich dobór i produkcja są realizowane w oparciu o wytyczne podane przez psychologów. Zabawka powinna oddziaływać jednocześnie na rozwój ruchów manipulacyjnych, na sferę wzrokową i dotyk, być bezpieczna, a przy tym atrakcyjna. Coraz powszechniej są wprowadzane do produkcji zabawek masy plastyczne, istnieje więc możliwość stałego mycia ich. Wiele z nich, jak kubki o wzrastającej wielkości, piramidka, klocki, dają możliwość wykonywania przez dziecko uporządkowanych ruchów celowych, zmieniających strukturę i konfigurację elementów.
Do 5 miesiąca życia przeżyciami pobudzającymi do ruchu jest niewygodne ułożenie, zmoczona pieluszka, głód. Ciekawość nowego otoczenia i głód wrażeń inspirują większość ruchów i dążeń dziecka. Zabawkami najodpowiedniejszymi wówczas byłyby tzw. mobile, tzn. kolorowe, kręcące się plastikowe kule pozostające w zasięgu wzroku i ręki dziecka. Poza tym kolorowe klocki, piłeczki wydające przy poruszaniu dźwięk, różnego typu grzechotki.
Dla dziecka w wieku od 5 do 9 miesięcy, które potrafi już siedzieć i raczkować, pożądane są zabawki, które wiążą się ze zmianą postawy ciała. Do tego zestawu zabawek należeć będą różnego rodzaju piłki i kule plastikowe toczące się po podłodze, kolorowe klocki drewniane i plastkowe, lalki i misie, które dziecko przewraca, układa, znajdując zadowolenie w dokonywaniu zmian w odniesieniu do otaczających je przedmiotów.
Umysł dziecka w tym okresie zdolny jest już do dłuższego przechowywania odebranych wrażeń, tworzą się pierwsze formy uczenia się i w zakresie początków mowy dziecko zdobywa pewne stałe sposoby porozumiewania się. Już dość długo jest ono w stanie zajmować się jednym przedmiotem. Naśladując obserwowane u dorosłych ruchy, jeszcze w sposób niezdarny usiłuje je powtarzać znajdując w tym przyjemność. Świadczą o tym wytrwałość i reakcje głosowe związane z satysfakcją przez nie doznawaną. Zajmowanie się dzieckiem przez rodziców i wychowawców wymaga zespolenia różnorodnych form oddziaływania. Dziecko bowiem w trzecim kwartale życia reaguje już w sposób wybiórczy na mowę, bezbłędnie odróżnia w niej aprobatę od dezaprobaty, staje się bardzo wrażliwe na otaczający je klimat emocjonalny.
Istnieje wiele rodzajów zajęć gimnastycznych przeznaczonych dla niemowląt w tym wieku. Należy je także traktować jako czynności zabawowe, dostarczające przyjemnych wrażeń. Chodzi w tych ćwiczeniach o rozwijanie zdolności manipulacyjnych, o swobodne przekręcanie się z pozycji na plecach do pozycji na brzuchu i odwrotnie. Mają one również na celu opanowanie (lecz nie przyspieszanie) właściwych dla tego wieku zdolności lokomocyjnych (raczkowanie, przekręcanie się) oraz ułatwienie procesów trawiennych, pod wpływem ruchów całego ciała.
W tym czasie uczy się dziecko jeść i pić z łyżeczki, co stanowi niemały dla niego problem, wymaga wielu, nie zawsze uwieńczonych powodzeniem, prób. Niektórzy z rodziców szybko zrażają się własnymi niepowodzeniami podczas uczenia dziecka nowych sposobów przyjmowania pokarmu. Ci sami rodzice w kilka miesięcy później nie znajdują cierpliwości do tego, by dziecko stopniowo opanowywało trudną sztukę samodzielnego posługiwania się łyżeczką. Zrażając się tym, że dziecko się brudzi, rozlewa pokarmy na podłogę, matki często wolą same je karmić, zyskując przez to znacznie na czasie. Jest to jednak duży błąd wychowawczy, niekiedy powodujący nawet poważniejsze kłopoty z jedzeniem. Dziecko w tych nieporadnych, ale samodzielnych próbach ma okazję do podkreślenia swej niezależności, i to sprawia mu dużą przyjemność. Jedzenie dostarcza momentów takich samych jak zabawa, bo uczy bardziej skomplikowanych ruchów manipulacyjnych, ćwiczy koordynację oka i ręki. Przy okazji dziecko poznaje dotykiem i za pomocą narzędzia, jakim jest łyżka, konsystencję pokarmów. Uczy się wykonywania ruchów celowych, panowania nad ich tempem i kierunkiem. Na pewno trwa to dość długo i jest męczące przede wszystkim dla rodziców, ale kryje w sobie duże korzyści praktyczne. Rodzice mogą wiele zdziałać dla usamodzielnienia się dziecka pod tym względem, jeśli umożliwią mu swobodne, choć nieporadne posługiwanie się łyżką wraz ze wszystkimi ujemnymi dla nich konsekwencjami, w postaci zabrudzenia stołu i ubranka dziecka.
W późniejszym okresie, w wieku 2 lat, podobna będzie sytuacja z ubieraniem się. Wtedy też rodzice będą świadkami przedłużających się i często nieskutecznych prób samodzielności. Nie należy w nich przeszkadzać, a jeśli już zdecydujemy się pomóc dziecku, to powinna być to pomoc częściowa, umożliwiająca „odkrywanie" dzięki własnej aktywności wszystkich praw i właściwych rozwiązań.
Aby zabawki spełniały swój cel, nie wystarczy po prostu dać je dziecku i zostawić dziecko z nimi. Rodzice chcąc uzyskać właściwe efekty, sami muszą podsuwać pomysły ich właściwego wykorzystania, co może wydawać się im niepotrzebne, bo przecież dziecko samo dochodzi do prawidłowych rozwiązań. Jest to na pewno słuszne w odniesieniu do starszych dzieci, ale niemowlęta wymagają inicjowania zabawy i kierowania ich uwagi na istotne momenty. Dziecko w tym okresie niema jeszcze własnych pomysłów w posługiwaniu się dostarczanymi zabawkami. Używa ich mniej więcej w jednakowy sposób, rzucając je na podłogę, uderzając np. dwoma klockami o siebie, wkłada je i wyjmuje z pudełka. Dużą przyjemność znajduje w obserwowaniu ruchów, jakie nadaje tym przedmiotom, przysłuchuje się także dźwiękom od nich pochodzącym. Ze względu na to, że już wielokrotnie zetknęło się z zakazami ze strony dorosłych, przy niektórych swych czynnościach spogląda na osoby z otoczenia, czy odnoszą się one z aprobatą do niego. Jeśli spotyka się z zachętą, a nawet podziwianiem swych czynności, co już potrafi w pewnym stopniu wyczuć, tym śmielej się zachowuje. Dzieci pozbawione tego - niezbędnego dla ich rozwoju -zainteresowania i zachęty rzadziej przejawiają swą aktywność i wolniej opanowują poszczególne funkcje zabawowe.
