Chociaż dążenia niemowlęcia są jeszcze nie ustabilizowane i trudno dopatrzyć się w nich konsekwencji, to jednak dają znać o sobie bardzo wyraźnie, nawet wtedy, gdy nie chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych. Dzieci w wieku 3 i 4 miesięcy przejawiają silną chęć posiadania rozmaitych przedmiotów, które znajdują się w zasięgu ich wzroku. Nie są jeszcze zdolne do świadomego wyboru i zadowalają się byle czym. Może to być łyżeczka, klocek, piłka plastykowa, którymi interesuje się dziecko krótko, ale najczęściej nie pozwala sobie ich odebrać. Próby udaremnienia osiągnięcia przedmiotu, który przyciągnął uwagę dziecka, są przeżywane konfliktowo i wywołują zdecydowany protest. Może się przejawiać to w postaci długotrwałego pobudzenia ruchowego, głośnego płaczu i krzyku. Są to pierwsze, nieszkodliwe zupełnie urazy emocjonalne, przez które uzyskujemy orientację o burzliwości rozwoju życia uczuciowego dziecka. Są to pierwsze oznaki powstawania własnego ,,ja" u dziecka, które kształtuje się u jednych wcześniej, u drugich później, ale zawsze na drodze starć z przeszkodami zewnętrznymi. Te konfliktowe przeżycia dziecka spowodowane zakazami, bardzo je niecierpliwiącymi, są odbierane przez rodziców w sposób nie zawsze właściwy. Matki starają się tłumaczyć mu, dlaczego nie można czegoś dostać, a przecież w tym wieku wszelkie tłumaczenia trafiają w próżnię. Rodzice często widzą w niemowlęciu istotę zdolną do myślenia jak osoby dorosłe, albo w starszym dziecku dopatrują się tych cech zachowania, z których już dawno wyrosło.
Ważną zasadą podczas okresów ostrego domagania się przez dziecko spełnienia jego woli jest zdolność konsekwentnego ustosunkowania się do tych drastycznych często żądań. Aby nie doprowadzać do wzrastającego pobudzenia nerwowego, które na pewno jest niekorzystne, dobrze jest wtedy skierować uwagę dziecka na inne przedmioty, które są odpowiednie dla niego i mogą także stać się interesujące. Nie powinno się często łamać woli dziecka, które jeszcze nie jest zdolne do posługiwania się mową i nie rozumie dlaczego nie może mieć tego, czego chce. Zdolność wczuwania się w nastroje dziecka i zniżanie się w miarę możliwości do jego poziomu powinno stanowić naczelną zasadę wychowawczą. Konflikty związane z ograniczaniem jego wolności i pierwsze zakazy są także potrzebne dla normalnego rozwoju uczuć i przystosowania do życia społecznego w przyszłości.
Ustawiczne krępowanie pierwszych dążeń i pragnień dziecka doprowadza do hamowania samodzielności i uniezależniania się od osób dorosłych. Kilkumiesięczne niemowlę zdolne już do siadania i chwytania przedmiotów będzie wytrwale czynić poszukiwania mające na celu osiągnięcie zdobyczy w postaci nowych dla niego rzeczy. Może to być zwisająca serweta ze stolika, butelka z mlekiem lub talerz. Będąc bardziej już sprawne ruchowo niż w pierwszym miesiącu życia, jest w stanie zbliżyć się do pożądanego przedmiotu i zdobyć go dla siebie. A robi to, ponieważ jest ciekawe wszystkiego, co je otacza.
Później te same tendencje poznawcze wyrażać się będą w zabawie i znajdą ujście w zajęciach wychowawczych w żłobku i w przedszkolu. Rodzice z jednej strony nie powinni krępować spontanicznego zainteresowania i aktywności ruchowej z tym związanej, a z drugiej - muszą zadbać o to, by dążenia i poszukiwania dziecka nie zagrażały jego bezpieczeństwu i nie groziły zniszczeniem przedmiotów, po które dziecko sięga bawiąc się. Jeśli wszelkie tego rodzaju dążenia poznawcze dziecka będziemy ograniczać, grozi mu opóźnienie rozwoju.
Dzieci różnią się między sobą w tych dążeniach i w przeżywaniu konfliktów związanych z zakazami. Jedne łatwo się godzą na pozbawienie ich zdobytego przedmiotu, a inne przez długi czas nie dają się niczym uspokoić. Zależy to od cech związanych z temperamentem, który już w tym okresie daje znać o sobie. Cierpliwość i wyrozumiałość matki i ojca jest w tych przypadkach nieodzowna i ona właśnie stwarza odpowiedni klimat wychowawczy. Niektóre cechy okazywane przez dziecko w tym wieku trwają długo. U dziecka odznaczającego się w niemowlęctwie temperamentem porywczym i niepohamowanym te same cechy stwierdzą opiekunki, gdy zacznie już uczęszczać do żłobka i przedszkola. Inne cechy zanikają wraz z wiekiem i ustępują miejsca nowym.
Istnieją także dość wyraźne różnice w nasileniu i rodzaju przeżyć uczuciowych między chłopcami a dziewczynkami. Dziewczynki mogą np. być bardziej krzykliwe od chłopców, a w drugim i trzecim roku życia z mniejszym nasileniem przejawiać agresję.
Udostępnianie niemowlęciu atrakcyjnych dla niego przedmiotów i umożliwianie mu prymitywnych ruchów manipulacyjnych ma to samo znaczenie co dla późniejszego okresu zabawa. Dziecko ćwiczy się w opanowaniu pewnych czynności, które okażą mu się potrzebne w późniejszym życiu. Przeżywanie konfliktowych sytuacji spowodowanych zakazami, z jakimi teraz dziecko zaczyna się coraz częściej spotykać, stanowi niezbędny element kształtowania się zdolności do hamowania swych pragnień. Będzie musiało z tego bardzo często przecież w życiu korzystać. Każde jednak wywarcie presji na dziecko powinno być następnie wyrównane okazaniem mu czułości lub rekompensatą innego rodzaju, np. udostępnieniem innej, nie mniej atrakcyjnej dla niego rzeczy.
Rodzice już w pierwszych miesiącach życia dziecka powinni postępować w codziennych kontaktach z dzieckiem konsekwentnie. Nie można np. jednego dnia pozwalać mu bawić się łyżeczką lub pudełkiem, a drugiego dnia je zabierać, jeśli znów znajdą się w jego rękach. Obserwacje prowadzone w różnych środowiskach, rodzinnych wykazały, że tam, gdzie brak harmonii i gwałtowność postępowania charakteryzowały stosunek do dziecka, częściej zdarzały się w jego zachowaniu różne odchylenia od normy. Dlatego niezmiernie ważne jest podejmowanie wysiłków w kierunku lepszego poznania swego dziecka, jego przyzwyczajeń, reakcji i wszystkich charakterystycznych cech rozwoju. Właściwy każdemu dziecku własny rytm rozwojowy ustala się w atmosferze regularnych zabiegów opiekuńczych, optymistycznego spokoju i bliskiej więzi uczuciowej między dzieckiem a rodzicami.



Wszelkie prawa zastrzeżone Będę Mamą